Niedawno ogłoszony projekt Ministerstwa Sprawiedliwości dotyczący m.in. obniżki limitów pozaodsetkowych kosztów pożyczek spotkał się ze stanowcza reakcją w ramach konsultacji. Dlaczego niższe maksymalne koszty wcale nie muszą poprawić sytuacji klienta na pozabankowym rynku?

O co chodzi z limitami pozaodsetkowymi?

Propozycja obniżenia maksymalnej wartości kosztów pozaodsetkowych jest jedną z części projektu nowelizacji ustaw  w celu przeciwdziałania lichwie.

Po pierwszym roku obecnej kadencji pojawiła się propozycja, aby wspomniane limity obniżyć do wartości 10% kwoty pożyczki + 10% rocznie, jednak projekt utknął w konsultacjach i nie wszedł ostatecznie w życie. Natomiast w lutym bieżącego roku minister Zbigniew Ziobro zapowiedział nową wersję zmian. Tym razem zaprezentowany limit (20% kwoty + 25% rocznie) nie odbiega już tak znacząco od obowiązujących wartości, jednak pomysł ponownie może finalnie nie wejść w życie lub paradoksalnie spowodować również negatywne konsekwencje dla klientów.

Warto wspomnieć, iż w „ocenie skutków regulacji” ustawodawca przyznał, iż nadal trwa „proces dostosowania się portfela pozabankowych instytucji finansowych do obowiązującego od 11 marca 2016 r. otoczenia regulacyjnego” i trudna jest kompleksowa ocena zmiany rentowności po ewentualnym wprowadzeniu nowych limitów. Wiele zgłoszonych stanowisk zwraca uwagę na fakt, iż nowe limity mogą spowodować spadek rentowności części portfela produktów kredytowych, co w efekcie doprowadzi nawet do zakończenia działalności przez część firm pozabankowych. To z kolei pozbawi sporo osób możliwości skorzystania z legalnego finansowania i zwiększy szarą strefę, nad którą państwo nie ma kontroli (ani z której nie czerpie zysków).

Zagrożone jest funkcjonowanie zwłaszcza pożyczek na stosunkowo niskie kwoty. Jeśli prześledzimy oferty chwilówek w branżowym rankingu np. na nowechwilowki.com, zauważymy iż koszty przykładowej chwilówki (1000 złotych na okres 30 dni) są obecnie w wielu firmach zbliżone i znajdują się blisko maksymalnej dopuszczalnej prawnie granicy (która dla tego przykładu wynosi niecałe 283 złote).

Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, iż koszty nie są wypadkową wyłącznie chęci zysku, a składają się na nie między innymi koszty pozyskania kapitału, koszty funkcjonowania firm (stałe i zmienne), podatki, ryzyko niespłaconych produktów, koszty reklamy i marketingu (w tym promocji pożyczek z rrso=0% dla nowych klientów), to obawy o rentowność wcale nie są nieuzasadnione. Jest ona naturalnie bezpośrednio związana z dostępnością pożyczek dla konsumentów.

Możliwe, że wejście przepisów odnośnie tego aspektu w aktualnym kształcie będzie oznaczać pyrrusowe zwycięstwo – pożyczki będą tańsze, jednak zainteresowanych ich udzieleniem będzie znacznie mniej podmiotów.

_
mat. zewnętrzny

Load More Related Articles
Load More By Redaktor
Load More In Pożyczka gotówkowa
Możliwość komentowania jest wyłączona.

Zobacz również

Przewodnik po pożyczkach dla zadłużonych

Zadłużenie to bardzo trudna kwestia. Potrzeba nam wtedy pieniędzy, aby wywiązać się z dług…